HomeResourcesSabbath School quarterly
Wreszcie twarzą w twarz
22/06/2026
Zostaliśmy stworzeni do życia w ścisłej więzi z Bogiem (zob. Rdz 2,7). Od upadku ludzkości Bóg czyni więc wszystko, by przywrócić naszą zerwaną łączność z Nim (zob. J 3,16). Wszczepił On w nasze serca pragnienie życia wiecznego, choć nasz umysł nie jest w stanie pojąć pełni Bożego dzieła dokonanego dla nas (zob. Koh 3,11). Czy chcemy, czy nie, uczestniczymy w wielkim boju toczącym się wokół nas i w nas, nawet jeśli na co dzień nie dopuszczamy do siebie myśli, jak wielka cena została zapłacona, by umożliwić odnowienie naszej więzi z Bogiem zamierzonej przez Niego. Zajmują nas nasze ziemskie problemy i walka o byt, tak iż zapominamy, że „nasza (...) ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może” (Flp 3,20-21).
W miarę zbliżania się końca świata coraz wyraźniej uświadamiamy sobie, że pewnego dnia niewielki jasny obłok ukaże się nad horyzontem na wschodzie, a gdy się przybliży, ujrzymy kogoś podobnego do Syna Człowieczego, mającego „na głowie swojej złotą koronę, a w ręku swym ostry sierp” (Ap 14,14). Jezusowi będą towarzyszyć „wszyscy aniołowie” (Mt 25,31), a Jego przyjście będzie widoczne dla wszystkich ludzi (zob. Ap 1,7). Zanim zstąpi, usłyszymy Jego okrzyk i trąbę Bożą. Na Jego głos ci, którzy umarli, ufając Mu, powstaną z martwych (zob. 1 Tes 4,16). Rozpoznają Jego głos, gdy wywoła ich z niebytu (zob. J 5,28).
Cóż za niesamowita i wspaniała myśl! Pewnego dnia ujrzymy Jezusa na własne oczy. Usłyszymy Jego głos i wyznamy Go jako naszego Pana, patrząc Nań twarzą w twarz. Ten, o którym czytaliśmy, do którego modliliśmy się i o którym opowiadaliśmy innym — Ten, którego miłowaliśmy od dawna całym sercem, ukaże się w chwale i w całej swojej potędze. Możemy być tego pewni, bo Bóg jest prawdomówny, a Jego obietnice nie są rzucane na wiatr (zob. Ap 22,6).
W chwili, gdy zabrzmi trąba i wszelkie oko ujrzy Jezusa, nikt nie będzie żałował oczekiwania. Każda modlitwa pełna tęsknoty, każda chwila spędzona na czuwaniu u Jego stóp, każda okazja wykorzystana, by opowiadać o Nim, i każda życiowa próba zniesiona ze względu na Niego — wszystko to razem nabierze nowego sensu, gdy ujrzymy „jego oblicze” (Ap 22,4).